Prędkość odczytu to tempo, w jakim dysk potrafi wczytać dane i przekazać je do reszty komputera. W specyfikacji podaje się ją w MB/s — najczęściej jako sequential read, czyli odczyt sekwencyjny jednego dużego, ciągłego bloku danych. Wpływa na czas startu systemu, otwierania programów i ładowania poziomów w grach.
Sekwencyjnie kontra losowo
Wielkie liczby z pudełka dotyczą odczytu sekwencyjnego. W codziennym użyciu dużo ważniejszy jest odczyt losowy (random read, mierzony w IOPS lub blokami 4K) — bo system i aplikacje sięgają po tysiące drobnych plików porozrzucanych po całym nośniku.
Dlatego SSD o „skromnych” 3500 MB/s może być w praktyce równie żwawy jak model chwalący się 7000 MB/s. Różnicę zobaczysz w benchmarku, nie przy uruchamianiu Windowsa.
Typowe wartości odczytu
- HDD —
100-200 MB/s - SSD SATA — do
560 MB/s(limit interfejsu) - NVMe PCIe 3.0 —
2000-3500 MB/s - NVMe PCIe 4.0 —
5000-7400 MB/s - NVMe PCIe 5.0 —
10 000-14 000 MB/s
Co wybrać
Do biura i przeglądania internetu każdy SSD załatwia sprawę — nawet SATA. Do gier i pracy z dużymi plikami sensownym standardem jest NVMe PCIe 4.0. Skok z PCIe 4.0 na 5.0 daje w grach zwykle ułamek sekundy różnicy w czasie ładowania, a kosztuje sporo więcej i wymaga lepszego chłodzenia.
Pamiętaj, że deklarowana prędkość to wartość szczytowa w idealnych warunkach. Realny odczyt spada, gdy dysk jest gorący (throttling) albo mocno zapełniony. Drugi bok medalu tego parametru to prędkość zapisu.