MTBF (Mean Time Between Failures) to statystyczny wskaźnik niezawodności podawany w godzinach — przy dyskach twardych spotkasz wartości rzędu 1 000 000 czy 1 500 000 h. To nie jest przewidywana długość życia konkretnego egzemplarza, tylko wynik obliczeń na dużej populacji urządzeń.
Jak to czytać, żeby się nie nabrać
1,5 miliona godzin to około 171 lat i żaden dysk tyle nie pociągnie. Prawidłowa interpretacja jest inna: jeśli uruchomisz 1000 takich dysków, statystycznie jeden z nich padnie mniej więcej co 1500 godzin pracy — i to tylko w okresie przewidzianego użytkowania, zwykle 3-5 lat.
Dużo czytelniejszy jest AFR (Annualized Failure Rate), czyli odsetek urządzeń padających w ciągu roku. MTBF 1,5 mln h przekłada się na AFR w okolicach 0,58%. Taką liczbę da się wreszcie odnieść do rzeczywistości.
Skąd biorą się te liczby
Nie z testu trwającego 171 lat. Producent bierze dużą partię, katuje ją przez kilka tygodni w podwyższonej temperaturze i ekstrapoluje wyniki. To zdrowe podejście inżynierskie, ale zakłada idealne warunki: stabilne zasilanie, chłodzenie, brak wstrząsów. Twoja obudowa pod biurkiem takich nie zapewnia.
Co z tego wynika przy zakupie
- Przy dyskach HDD porównuj MTBF wyłącznie w obrębie jednej klasy (desktop, NAS, enterprise) — między klasami różnice wynikają z konstrukcji, nie z magii.
- Przy SSD MTBF jest w praktyce mało użyteczny — patrz na TBW albo DWPD.
- Realne dane o awaryjności modeli znajdziesz w publikowanych co kwartał raportach Backblaze, które opierają się na dziesiątkach tysięcy pracujących dysków.
I rzecz najważniejsza: żaden MTBF nie zastępuje kopii zapasowej. RAID też nie jest backupem — chroni przed awarią dysku, a nie przed skasowanym plikiem czy ransomware.