SSD (Solid State Drive) to dysk półprzewodnikowy — zapisuje dane w kościach pamięci flash typu NAND, a nie na wirujących talerzach magnetycznych jak HDD. Nie ma w nim żadnych ruchomych części, więc działa błyskawicznie, całkowicie bezgłośnie i znosi wstrząsy, które zabiłyby klasyczny dysk twardy.
Dlaczego SSD tak bardzo przyspiesza komputer
Największa różnica nie leży w kopiowaniu wielkich plików, tylko w czasie dostępu. HDD musi fizycznie przesunąć głowicę nad odpowiednie miejsce talerza — zajmuje to kilkanaście milisekund. SSD odczytuje dane praktycznie natychmiast, w ułamku milisekundy.
Dlatego po przesiadce na SSD system startuje w kilkanaście sekund zamiast w minutę, programy otwierają się od razu, a komputer przestaje „mielić” przy każdej drobnej operacji. To najbardziej odczuwalny upgrade, jaki możesz zrobić w starszym pececie.
Rodzaje SSD — SATA i NVMe
- SATA SSD (2,5 cala lub M.2 SATA) — do ok.
550 MB/s, limit narzuca sam interfejs. Świetne do ożywienia starego laptopa. - NVMe SSD (M.2, PCIe) — od ok.
3500 MB/s(PCIe 3.0) do7000 MB/si więcej (PCIe 4.0 i 5.0).
Do gier i codziennej pracy najrozsądniejszy wybór to NVMe PCIe 4.0 o pojemności 1 TB. Najszybsze modele PCIe 5.0 robią wrażenie w benchmarkach, ale w grach różnica względem 4.0 jest praktycznie niewyczuwalna.
Na co uważać
Nie kupuj SSD „pod korek” — dysk zapełniony powyżej 85% zwalnia, bo brakuje mu miejsca na SLC cache i operacje porządkowe. Sprawdzaj też deklarowaną wytrzymałość TBW oraz to, czy model ma własny DRAM cache — tanie konstrukcje bezDRAM-owe potrafią mocno spuchnąć czasowo przy dłuższym zapisie.