OPP (Over Power Protection) to zabezpieczenie, które mierzy łączną moc pobieraną ze wszystkich linii zasilacza i wyłącza go, gdy przekroczy ona ustawiony limit. Chroni całą jednostkę przed przeciążeniem, w odróżnieniu od OCP, które pilnuje prądu na pojedynczej linii.
Próg zadziałania ustawia się zwykle 10-40% powyżej mocy nominalnej. Zasilacz 650 W potrafi więc odciąć się dopiero przy jakichś 750-850 W — i tak ma być, bo krótkie skoki poboru (transienty) z nowoczesnych kart graficznych są normą, a nie awarią.
Kiedy OPP daje o sobie znać
Typowy scenariusz: mocna karta z serii GeForce RTX plus procesor pod pełnym obciążeniem, na zbyt małym zasilaczu. Komputer wyłącza się w ułamku sekundy, bez niebieskiego ekranu, często dokładnie w tym samym momencie testu.
Drugi klasyk to starszy zasilacz bez wsparcia ATX 3.x pod kartą, która na milisekundy potrafi pobrać dwukrotność swojej mocy typowej. OPP widzi taki skok jako przeciążenie i gasi światło, mimo że średni pobór mieści się w normie.
Jaki zapas mocy wybrać
- Biuro i multimedia na grafice zintegrowanej:
400-500 Wspokojnie wystarczy. - Zestaw do gier ze średnią kartą:
650-750 W. - Topowa karta plus mocny procesor:
850-1000 W, najlepiej ze specyfikacją ATX 3.0 lub 3.1.
Zdrowa zasada: policz realny pobór zestawu i dobierz zasilacz tak, by w szczycie pracował na poziomie 50-70% swojej mocy. Tam wypada szczyt sprawności, a od progu OPP dzieli Cię solidny bufor.
Uwaga na marketing — długa lista skrótów na pudełku nie mówi nic o tym, przy jakiej mocy zabezpieczenie faktycznie zadziała. W skrajnie tanich modelach OPP bywa ustawione tak wysoko, że jednostka prędzej się usmaży, niż wyłączy. Powiązane hasła: OCP, OTP i linia 12V.