Moc zasilacza to maksymalna moc ciągła, jaką potrafi on oddać podzespołom, podawana w watach (W). Liczy się moc ciągła, a nie „szczytowa” wypisana wielką czcionką na pudełku — ta druga to wartość, którą zasilacz utrzyma przez kilka sekund, zanim się wyłączy albo umrze.
Za mała moc objawia się nie brakiem startu, tylko losowymi wyłączeniami: zabezpieczenie OCP odcina zasilanie w momencie, gdy karta graficzna strzeli chwilowym skokiem poboru. Dlatego komputer działa w Windowsie bez zarzutu, a gaśnie po pięciu minutach w grze.
Ile watów wybrać
- Biuro, multimedia, grafika zintegrowana:
400-450 Wz zapasem na lata. - Średni zestaw do gier (klasa RTX 4060 / RX 7600):
550-650 W. - Mocny zestaw (klasa RTX 4070 Ti / 5070):
750-850 W. - Topowe GPU (klasa RTX 4090 / 5090):
1000-1200 Wi koniecznie zasilacz w standardzie ATX 3.0 lub ATX 3.1.
Zdrowa zasada: policz realny pobór zestawu (kalkulatory producentów robią to za Ciebie) i dodaj 20-30% zapasu. Zapas nie jest fanaberią — daje miejsce na skoki poboru, na wymianę karty za dwa lata i na naturalne starzenie się kondensatorów.
Czego nie kupujesz razem z watami
Mocniejszy zasilacz nie zużywa więcej prądu. Pobiera dokładnie tyle, ile wzięły podzespoły, plus straty. Rachunek zależy od obciążenia i sprawności, nie od liczby na naklejce.
Nie ma też sensu kupować 1200 W do zestawu ciągnącego 300 W — poza wydanymi pieniędzmi tracisz sprawność, bo zasilacze mają szczyt efektywności przy około 50% obciążenia. Idealnie, gdy Twój typowy pobór wypada w przedziale 40-60% mocy znamionowej.