AVR (Automatic Voltage Regulation), czyli automatyczna regulacja napięcia, to funkcja zasilaczy awaryjnych, która wyrównuje napięcie z gniazdka, zanim trafi ono do Twojego sprzętu. Skrót APC pada w opisach sklepowych bardzo blisko niej, ale to przede wszystkim nazwa jednego z najpopularniejszych producentów UPS-ów — samą funkcję znajdziesz w specyfikacji jako AVR.
Po co regulować napięcie
W polskiej sieci nominalne 230 V potrafi w praktyce spadać poniżej 210 V albo skakać powyżej 250 V — zwłaszcza na wsi, w starym budownictwie i przy dużych odbiornikach w okolicy. Bez AVR zasilacz awaryjny na każde takie wahnięcie przełączałby się na baterię.
AVR ma wbudowany autotransformator z kilkoma zaczepami. Zamiast uruchamiać akumulator, podbija lub obniża napięcie o stały skok (zwykle 10-15%) i podaje je dalej w akceptowalnym zakresie. Bateria zostaje nietknięta, więc żyje dłużej i jest naładowana wtedy, gdy prąd naprawdę zniknie.
Na co patrzeć w specyfikacji
- Zakres pracy AVR — im szerszy (np.
160-280 V), tym rzadziej UPS sięgnie po baterię. - Liczba stopni regulacji — tryb
buck(obniżanie) iboost(podbijanie), najlepiej po dwa. - Czas przełączenia — poniżej
10 mskomputer nawet nie mrugnie.
Najtańsze UPS-y w topologii offline nie mają AVR w ogóle. Jeśli w Twoim mieszkaniu światło regularnie przygasa, to właśnie ta funkcja, a nie sama pojemność akumulatora, robi największą różnicę — i oszczędza zasilaczowi komputera ciągłego zbijania się z rytmu.
Pokrewne hasła: UPS, topologie line-interactive i online, czysty sinus na wyjściu.