RJ-45 to potoczna nazwa wtyku stosowanego w kablach sieciowych Ethernet. To ta przezroczysta plastikowa końcówka z zatrzaskiem, którą wpinasz w gniazdo komputera, routera czy konsoli. Wygląda jak większy brat wtyczki telefonicznej — i faktycznie z niej się wywodzi.
Jak to jest zbudowane
Wtyk ma 8 pinów i 8 żył skręconych w cztery pary (stąd nazwa „skrętka”). Skręcanie par nie jest ozdobą — redukuje zakłócenia elektromagnetyczne, dzięki czemu sygnał przechodzi bez błędów na dystansie do 100 metrów. Kolejność żył opisują dwa schematy: T568A i T568B. W Polsce najczęściej używa się T568B, a najważniejsze jest, żeby na obu końcach kabla zastosować ten sam.
Na co uważać w praktyce
- Ułamany zatrzask to najczęstsza usterka — wtyk zaczyna wypadać i połączenie się urywa. Ratunkiem jest zaciśnięcie nowego wtyku zaciskarką albo gumowa osłonka.
- Tanie kable z dwiema parami — bywają sprzedawane jako sieciowe, ale przy podłączonych tylko czterech żyłach zejdziesz do 100
Mb/szamiast gigabita. - Kable ekranowane (
STP,FTP) mają sens tylko przy zakłóceniach, np. przy prowadzeniu obok instalacji elektrycznej. W mieszkaniu zwykle wystarczy nieekranowanyUTP.
Warto wiedzieć, że nazwa RJ-45 jest technicznie nieścisła — poprawne oznaczenie to 8P8C. Nikt jednak tak nie mówi w sklepie, więc spokojnie pytaj o RJ-45.
Kabel z takim wtykiem obsłuży zarówno 100 Mb/s, jak i 10 Gb/s — o prędkości decyduje kategoria kabla i sprzęt po obu stronach, nie sam wtyk. Zobacz też: Ethernet, Cat 5e/Cat 6, switch.