Pojęcie ze słownika

Ping

Ping to czas, jaki pakiet potrzebuje na dotarcie do serwera i powrót do Twojego komputera. Mierzy się go w milisekundach i to właśnie ta liczba wyświetla się w rogu ekranu w grach sieciowych. Fachowo nazywa się to round-trip time, czyli czas w obie strony.

Nazwa pochodzi od narzędzia ping, dostępnego w każdym systemie. Wpisz w wierszu poleceń ping 8.8.8.8, a dostaniesz cztery pomiary i średnią. To najszybszy sposób sprawdzenia, czy problem leży w Twoim łączu, czy w konkretnej grze.

Jakie wartości są dobre

  • poniżej 20 ms — świetnie, serwer blisko, gry sieciowe reagują natychmiast
  • 20-50 ms — typowy wynik na światłowodzie do polskich i niemieckich serwerów, w zupełności wystarczy
  • 50-100 ms — zauważalne w strzelankach, akceptowalne w MMO i strategiach
  • powyżej 150 ms — w szybkich grach zaczynasz strzelać w miejsce, gdzie przeciwnik był chwilę temu

Serwery po drugiej stronie Atlantyku dadzą 100-140 ms i nic tego nie zmieni — sygnał w kablu nie porusza się szybciej niż światło w szkle. Kupowanie szybszego internetu tego nie naprawi.

Co naprawdę psuje ping

Najczęstszy winowajca to Wi-Fi. Przejście na kabel Ethernet potrafi ściąć ping o 10-30 ms i, co ważniejsze, ustabilizować go. Drugi powód to zapchane łącze — ktoś w domu pobiera torrenty albo wgrywa film na chmurę i Twoje pakiety czekają w kolejce. Pomaga QoS w routerze albo funkcja Smart Queue.

Uważaj na mity marketingowe: karta sieciowa „gamingowa” nie obniży pingu, bo opóźnienie powstaje na trasie do serwera, a nie w Twoim PC. Podobnie 1 Gb/s zamiast 300 Mb/s — przepustowość i ping to dwie różne rzeczy. Grube łącze to szeroka autostrada, niski ping to krótka trasa.

Jeśli ping skacze zamiast trzymać stałą wartość, sprawdź też jitter i packet loss — to one odpowiadają za teleportujących się przeciwników.