UPS (Uninterruptible Power Supply), po polsku zasilacz awaryjny, to urządzenie z akumulatorem, które podtrzymuje pracę sprzętu po zaniku prądu. Nie służy do tego, żebyś pograł jeszcze pół godziny — daje kilka do kilkunastu minut, czyli tyle, ile trzeba na zapisanie plików i spokojne wyłączenie komputera.
Trzy typy, które spotkasz
- Offline (standby) — najtańszy, przechodzi na baterię dopiero przy zaniku. Do routera i NAS-a w zupełności wystarczy.
- Line-interactive — dodatkowo stabilizuje napięcie przez
AVR. Domyślny wybór do domowego peceta. - Online (double conversion) — cały czas produkuje napięcie z falownika, zerowy czas przełączenia. Serwerownie i sprzęt krytyczny.
Jak dobrać moc
Moc UPS-a podaje się w VA (woltoamperach) i w W. Liczy się ta druga wartość — 850 VA to zwykle około 480 W. Zsumuj realny pobór komputera i monitora (typowo 60-120 W przy pracy biurowej, 200-400 W przy grach) i dobierz model z zapasem około 30%.
Ważny szczegół: nowoczesne zasilacze komputerowe z aktywnym PFC nie lubią przebiegu schodkowego. Jeśli pecet przy przejściu na baterię gaśnie albo zasilacz zaczyna buczeć, potrzebujesz UPS-a z czystym sinusem na wyjściu.
Nie podłączaj do UPS-a drukarki laserowej — jej grzałka potrafi chwilowo pobrać ponad 1000 W i wywalić przeciążenie. Akumulatory SLA zużywają się po 3-5 latach i są wymienne, więc stary UPS zwykle da się uratować za ułamek ceny nowego.
Pokrewne hasła: AVR, PFC, listwa przeciwprzepięciowa.