Single rail to konstrukcja zasilacza, w której cała moc linii 12 V jest dostępna z jednego wspólnego toru, objętego jednym limitem prądowym. Jednostka 850 W w takim układzie odda na 12 V nawet 70 A — obojętnie, przez które złącze.
Zaleta jest oczywista: nie musisz się zastanawiać, co do którego gniazda podłączyć. Kartę graficzną pobierającą 400 W spokojnie zasilisz dwoma kablami wychodzącymi z sąsiednich gniazd modularnych i nic złego się nie stanie.
Dla kogo
Single rail to domyślny wybór do domowego zestawu do gier i pracy, zwłaszcza z jedną mocną kartą graficzną. Prostota montażu i zerowe ryzyko, że przypadkiem przeciążysz jedną z linii, przeważają nad teoretycznymi zaletami podziału.
Minus jest jeden i w domowych warunkach w zasadzie akademicki: przy zwarciu lub uszkodzeniu kabla przez punkt awarii może przepłynąć prąd całego zasilacza, zanim zadziała zabezpieczenie. W praktyce ratują Cię SCP (ochrona zwarciowa) i bezpiecznik, więc to raczej scenariusz laboratoryjny niż codzienny.
Jak rozpoznać single rail
- Na tabliczce znamionowej jest jedna pozycja
+12Vz dużym natężeniem, na przykład62 A. - W specyfikacji producent pisze wprost single +12V rail.
- Brak oznaczeń
+12V1,+12V2i kolejnych.
Część zasilaczy ma z tyłu przełącznik pozwalający wybrać tryb single albo multi. Zostaw single, chyba że budujesz coś nietypowego z kilkoma kartami naraz. Alternatywę opisuje hasło multi rail, a samo pojęcie toru — hasło rail.