Aktywny PFC (Active Power Factor Correction) to układ elektroniczny w zasilaczu, który wyrównuje pobór prądu z gniazdka tak, by przebiegał płynnie i zgodnie z falą napięcia sieciowego. Efekt: zasilacz obciąża instalację elektryczną w sposób bardziej „uczciwy”, a współczynnik mocy rośnie do 0,95–0,99 zamiast typowych 0,6–0,7 przy rozwiązaniu pasywnym.
Bez korekcji zasilacz pobiera prąd krótkimi, ostrymi impulsami tylko w szczytach sinusoidy. Przez instalację płynie wtedy wyraźnie większy prąd niż wynikałoby z realnie zużytej mocy. Ty za to nie płacisz — domowy licznik mierzy moc czynną — ale przewody, bezpieczniki i UPS muszą to udźwignąć.
Co to zmienia w praktyce
- Mniejsze obciążenie instalacji — na jednym obwodzie zmieści się więcej sprzętu bez wybijania nadprądowego.
- Szerszy zakres napięć wejściowych — typowo
100–240 Vautomatycznie, bez przełącznika 115/230 V z tyłu obudowy. - Lepsza odporność na spadki napięcia — komputer nie resetuje się przy chwilowym podnapięciu.
- Mniej zaburzeń wprowadzanych do sieci domowej.
Uwaga przy dobieraniu UPS-a
To najważniejszy praktyczny haczyk. Zasilacze z aktywnym PFC bywają kapryśne przy tanich UPS-ach typu offline, które podczas przełączania na baterię generują schodkową imitację sinusoidy. Układ PFC może takiego przebiegu nie zaakceptować i wyłączyć komputer — czyli dokładnie odwrotnie do celu zakupu UPS-a. Jeśli kupujesz podtrzymanie, wybierz model z opisem pure sine wave (czysta sinusoida).
W praktyce dziś każdy sensowny zasilacz ATX ma aktywny PFC — wymagają tego normy w UE. Jeśli trafiłeś na jednostkę z PFC pasywnym lub bez PFC, to znak, że konstrukcja jest bardzo stara albo bardzo tania. Sam PFC nie mówi jednak nic o sprawności ani jakości filtracji — te sprawdzisz w certyfikacie 80 PLUS.
Zobacz też: PFC, sprawność zasilacza, UPS.