Pojęcie ze słownika

Cache

Cache, czyli pamięć podręczna dysku, to niewielki, bardzo szybki bufor, w którym nośnik trzyma dane wymieniane z komputerem oraz swoje wewnętrzne tablice adresowe. Dzięki niemu krótkie, częste zapisy i odczyty nie muszą za każdym razem sięgać do wolniejszej warstwy nośnika — a Ty odbierasz to jako lepszą responsywność sprzętu.

Cache w SSD i w HDD to dwie różne bajki

W dysku mechanicznym cache (typowo 64-256 MB) wygładza transfer i pozwala głowicy nadążyć za strumieniem danych. Efekt jest zauważalny, ale to plaster na fundamentalne ograniczenie mechaniki.

W SSD kluczowy jest DRAM cache. Nie służy głównie do buforowania Twoich plików, tylko do przechowywania mapping table — mapy tłumaczącej adresy logiczne na fizyczne komórki NAND. Bez niej kontroler przy każdej operacji musi tę mapę doczytywać, co drastycznie psuje wydajność losową.

DRAM-less, HMB i SLC

  • SSD z DRAM — zwykle 1 GB DRAM na 1 TB pojemności. Stabilna wydajność, także przy zapełnionym dysku.
  • SSD DRAM-less — tańszy, korzysta z HMB (Host Memory Buffer), czyli pożycza kilkadziesiąt MB RAM-u komputera. Do biura wystarczy, do intensywnej pracy już nie.
  • SLC cache — osobny mechanizm: część NAND pracuje szybciej, żeby przyspieszyć zapis.

Na co uważać

Producenci rzadko chwalą się brakiem DRAM w specyfikacji — trzeba szukać w testach albo w opisie kontrolera. Jeśli dysk ma być systemowy albo roboczy, wybieraj model z DRAM. Do magazynu na filmy różnica jest bez znaczenia.

I pamiętaj: cache jest ulotny. Nagły zanik zasilania może kosztować Cię dane, które siedziały jeszcze w buforze — dlatego dyski serwerowe mają power loss protection.