Response time, czyli czas reakcji matrycy, to czas potrzebny pojedynczemu pikselowi na zmianę koloru lub jasności. Podaje się go w milisekundach. Im krótszy, tym mniej smużenia widzisz za poruszającymi się obiektami — a im dłuższy, tym bardziej szybki ruch zamienia się w rozmytą plamę.
Nie myl tego z refresh rate. Odświeżanie mówi, jak często ekran dostaje nową klatkę. Czas reakcji mówi, jak szybko piksel zdąży się przemalować, zanim przyjdzie następna. Przy 144 Hz masz na to niecałe 7 ms — jeśli matryca potrzebuje 15 ms, kolejne klatki nakładają się na siebie i płynność, za którą zapłaciłeś, częściowo znika.
Jak czytać liczby ze specyfikacji
Najczęściej widzisz GtG (grey to grey) — przejście między odcieniami szarości, najbardziej realistyczny pomiar. MPRT to zupełnie inna miara, powiązana z wstawianiem czarnej klatki, i zwykle wychodzi optymistycznie nisko. Marketingowe 1 ms to bardzo często właśnie MPRT albo GtG zmierzone przy maksymalnym overdrive.
- Do biura i pracy —
5-10 msGtG w zupełności wystarczy, tekst nie ucieka. - Gry singleplayer i uniwersalne granie — celuj w
3-5 msGtG. - Szybkie strzelanki i e-sport —
1-2 msGtG, najlepiej na panelu TN, szybkim IPS lub OLED.
Częste pułapki
Podana wartość to zwykle najlepszy wynik z jednego, wybranego przejścia — realna średnia bywa dwa razy wyższa. Matryce VA potrafią też wyraźnie zwalniać przy ciemnych scenach, co daje charakterystyczne czarne smugi.
Uważaj na overdrive. Ustawiony na maksimum skraca czas reakcji, ale wywołuje overshoot — jasne obwódki wokół obiektów w ruchu. Zwykle najlepiej wypada tryb średni.
I na koniec: czas reakcji to nie input lag. Ten drugi opisuje opóźnienie całej drogi sygnału od myszki do ekranu i mierzy się go osobno.