SLC cache to mechanizm, w którym część kości pamięci SSD pracuje tymczasowo w trybie jednobitowym (Single-Level Cell) zamiast w swoim natywnym trybie TLC lub QLC. Zapis jednego bitu na komórkę jest dużo szybszy, więc dysk przyjmuje dane błyskawicznie, a dopiero potem, w tle, przepisuje je do docelowej, gęstszej formy.
Dlaczego to działa
Komórka TLC przechowuje 3 bity, a QLC aż 4 — kontroler musi precyzyjnie ustawić jeden z ośmiu lub szesnastu poziomów napięcia, co trwa. W trybie SLC rozróżnia tylko dwa stany, więc zapis jest kilkukrotnie szybszy i mniej męczy pamięć.
Ceną jest pojemność: obszar używany jako SLC cache mieści trzykrotnie (TLC) lub czterokrotnie (QLC) mniej danych, niż wynosi jego fizyczna wielkość.
Co się dzieje po zapełnieniu cache
To najważniejsza rzecz, którą warto wiedzieć przed zakupem. Dopóki kopiujesz mniej danych, niż mieści bufor, dysk trzyma reklamowaną prędkość. Po jego wyczerpaniu przechodzi na zapis bezpośredni i prędkość gwałtownie spada:
- Dobry TLC — z ok.
6000 MB/sdo1000-2000 MB/s - Tani QLC — z ok.
5000 MB/snawet do80-200 MB/s
Wielkość cache to zwykle 10-25% wolnej przestrzeni w trybie dynamicznym — na dysku 1 TB daje to najczęściej 50-200 GB. Kluczowe słowo: wolnej. Im bardziej zapełniony nośnik, tym mniejszy bufor i tym szybciej się kończy.
Praktyczne wnioski
Przy zwykłym używaniu komputera cache praktycznie nigdy się nie kończy. Jeśli jednak przerzucasz dziesiątki gigabajtów naraz albo montujesz wideo, sprawdź w testach prędkość sustained, a nie liczby z pudełka. I trzymaj ok. 15% dysku wolnego — inaczej sam sobie skrócisz bufor.