Wysokie zużycie pamięci w Windows 11 samo w sobie nie oznacza, że RAM-u jest za mało — tak wynika z wyjaśnień Microsoftu i pomiarów na maszynach wirtualnych z Windows 11 26H2 (Build 26340.9843). Po restarcie system zajmował tam 2,4 GB przy 4 GB RAM, 2,9 GB przy 8 GB i 3,7 GB przy 16 GB. Większa pula pamięci nie oznaczała większego problemu, lecz więcej danych trzymanych pod ręką.
Biurko i szuflada — porównanie Microsoftu
Pavan Davuluri z Microsoftu we wpisie z 3 listopada porównał pamięć operacyjną do biurka, a dysk SSD do szuflady. „Pełne biurko to dobra rzecz” — napisał, bo system szybciej sięga po dane leżące w pamięci niż po te, które musiałby odczytać z dysku.
W dokumentacji Microsoftu dostępna pamięć obejmuje także dane z pamięci podręcznej (kopii trzymanej na zapas), które nie są aktywnie używane, ale mogą od razu wrócić do aplikacji, gdy zajdzie taka potrzeba. Dlatego sam wysoki wynik w Menedżerze zadań nie wystarcza, by mówić o kłopotach.
Pamięć zadeklarowana rosła znacznie wolniej
W tych samych pomiarach pamięć zadeklarowana — czyli ta, którą aplikacje faktycznie zarezerwowały dla siebie — wzrosła tylko z 2,2 GB do 2,4 GB między konfiguracjami z 4 i 8 GB RAM. Microsoft podaje też, że na komputerach z 8 GB pamięci lub mniej widżety ładują się dopiero po otwarciu, co zmniejsza zużycie o około 200 MB.
Kiedy pamięci naprawdę jest za mało
Niepokój powinny budzić inne pozycje w Menedżerze zadań:
- pamięć dostępna bliska zera;
- stale rosnąca pamięć kompresowana (dane upakowane, by zmieścić ich więcej w RAM-ie);
- wskaźnik pamięci zadeklarowanej zbliżający się do sumy RAM-u i pliku stronicowania (obszaru na dysku, z którego system korzysta, gdy brakuje pamięci).
„Może to powodować zawieszanie, awarie i inne nieprawidłowości” — ostrzega dokumentacja Microsoftu.
Czyszczenie RAM-u nie pomogło, aktualizacja tak
W opisanym teście aplikacje do czyszczenia pamięci nie przyniosły poprawy — usuwały głównie pamięć podręczną, a Windows musiał później ponownie czytać te dane z dysku.
Realny spadek przyniosła natomiast aktualizacja do 26H2, w której Microsoft optymalizował pracę systemu na 8 GB RAM. Na jednym laptopie z 8 GB zużycie po restarcie spadło z 5 GB do 3,3 GB, a na komputerze z 16 GB — nawet o 2 GB.
