USB hub z zasilaniem (hub aktywny) to rozdzielacz portów USB z własnym zasilaczem podłączanym do gniazdka. Dzięki temu nie dzieli prądu, który ma do dyspozycji jeden port komputera, tylko dostarcza pełną moc do każdego gniazda osobno.
Hub pasywny — ten tańszy, bez zasilacza — czerpie energię wyłącznie z portu, do którego jest wpięty. Port USB 3.0 oddaje około 4,5 W (900 mA przy 5 V) i ta pula musi wystarczyć wszystkim podłączonym urządzeniom razem.
Kiedy hub pasywny przestaje wystarczać
Mysz i klawiatura pobierają grosze i zadziałają wszędzie. Problem zaczyna się przy sprzęcie, który realnie ciągnie prąd: dysk zewnętrzny 2,5″ potrzebuje nawet 900 mA w szczycie przy starcie talerza, kamerka 4K i mikrofon USB też swoje biorą.
Objawy niedoboru zasilania są mylące, bo nie wyglądają na problem z prądem: dysk odłącza się w trakcie kopiowania, urządzenia znikają i pojawiają się w systemie, kamerka gubi obraz. Zanim uznasz, że dysk umiera, spróbuj go wpiąć bezpośrednio do komputera.
Co wybrać
- Do myszy, klawiatury i pendrive’a — wystarczy hub pasywny.
- Do dysków, kamerek, mikrofonów, kilku urządzeń naraz — hub aktywny, zasilacz minimum
2 A, a najlepiej3-4 Aprzy czterech portach. - Do laptopa na jednym USB-C — rozważ stację dokującą z Power Delivery, która przy okazji ładuje laptopa.
Dwie pułapki sklepowe. Po pierwsze, „hub z gniazdem zasilania” bywa sprzedawany bez zasilacza w zestawie — sprawdź opis. Po drugie, deklarowane 5 Gb/s to przepustowość dzielona przez wszystkie porty, więc kopiowanie z dwóch dysków naraz i tak zwolni. Zobacz też USB Power Delivery i KVM switch.