Pojęcie ze słownika

Trackpoint

Trackpoint to mały manipulator wciśnięty między klawisze G, H i B — najczęściej w postaci czerwonej nakładki w laptopach z serii ThinkPad. Sterujesz kursorem, delikatnie naciskając go w wybraną stronę, bez zdejmowania dłoni z klawiatury.

Jak to działa

W środku nie ma żadnego ruchomego drążka. Trackpoint to czujnik tensometryczny, który mierzy siłę nacisku: im mocniej pchasz, tym szybciej jedzie kursor. Dlatego nowi użytkownicy przez pierwsze godziny walczą z uciekającym wskaźnikiem — palca się nie przesuwa, tylko dociska.

Pod spacją siedzą trzy dodatkowe przyciski. Środkowy przytrzymany razem z Trackpointem daje przewijanie, czyli odpowiednik rolki w myszce.

Komu się przyda

  • Osobom, które dużo piszą i edytują tekst — nie tracisz czasu na przenoszenie ręki na gładzik.
  • Do pracy w ciasnych warunkach: w pociągu, samolocie, na kolanach.
  • Do precyzyjnego trafiania w małe elementy interfejsu, gdzie gładzik bywa nieporadny.

Do grania się nie nadaje — nie ma tu ani ustawienia DPI, ani miejsca na szybki ruch na dużym dystansie, więc myszka wygrywa bezapelacyjnie.

Praktyczne szczegóły: nakładki (caps) są wymienne i zużywają się po roku lub dwóch, a wymiana kosztuje grosze. Czułość ustawisz w sterowniku producenta. Jeśli kursor sam dryfuje, zwykle wystarczy na chwilę zdjąć palec — układ kalibruje wtedy punkt zerowy.

Pokrewne hasła: Touchpad, klawiatury ergonomiczne, laptopy biznesowe.