Backlit keyboard to klawiatura z podświetleniem klawiszy — diody pod przełącznikami rozświetlają znaki na klawiszach, żeby dało się je odczytać po ciemku. W laptopach to dziś jedna z pierwszych rzeczy, których brak zaczyna przeszkadzać po tygodniu.
Podświetlenie działa dzięki przezroczystym znakom na klawiszach: sam keycap jest ciemny, ale litera jest wycięta lub wykonana z półprzezroczystego tworzywa i przepuszcza światło z diody pod spodem.
Białe, jednokolorowe czy RGB
- Białe jednostopniowe — świeci albo nie świeci. Spotykane w tańszych laptopach biurowych.
- Białe z regulacją — zwykle
2-3poziomy jasności plus wyłączenie, przełączane klawiszem funkcyjnym. Standard w laptopach do pracy. - Jednokolorowe (najczęściej czerwone) — tańsze laptopy gamingowe.
- Per-key RGB — każdy klawisz osobno, w mocniejszych laptopach do gier.
Do pisania po ciemku białe podświetlenie z regulacją jest wygodniejsze niż RGB — mniej męczy oczy i lepiej pokazuje kontur znaku. RGB kupujesz dla wyglądu, nie dla czytelności.
Na co uważać
Backlight bleed, czyli światło wyciekające spod klawiszy zamiast przez znaki, w tanich konstrukcjach potrafi oślepiać bardziej niż pomagać. Sprawdź też, czy klawiatura ma czujnik światła i sama gasi podświetlenie w dzień — inaczej niepotrzebnie zjada baterię.
Podświetlenie kosztuje energię: przy maksymalnej jasności to zwykle 1-2 W, co przy laptopie pracującym 10 godzin zabiera realnie kilkadziesiąt minut. Jeśli walczysz o czas pracy poza gniazdkiem, wyłącz je albo zejdź na najniższy poziom.
Sprawdź jeszcze czas do automatycznego wygaszenia — w wielu laptopach ustawiony fabrycznie na 5-15 sekund bezczynności, co przy czytaniu tekstu z ekranu bywa irytujące. Zwykle da się to zmienić w oprogramowaniu producenta. Zobacz też podświetlenie RGB i palm rest.