Xreal Aura, pierwsze okulary rozszerzonej rzeczywistości z systemem Android XR, trafiły do sprzedaży — ale tylko w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Korei Południowej. Wersja z 12 GB pamięci operacyjnej i 256 GB na dane kosztuje 1279 dolarów (ok. 5050 zł bez podatków), a model 16/512 GB — 1499 dolarów (5920 zł bez podatków). Europy na liście premierowych rynków nie ma.
95 gramów na nosie, 265 gramów w kieszeni
Konstrukcję podzielono na dwie części. Same oprawki ważą 95 gramów i są połączone kablem z modułem obliczeniowym przypominającym smartfon, o masie 265 gramów. To w nim zamknięto układ Snapdragon Reality Elite, baterię o pojemności 4455 mAh oraz gładzik z czytnikiem linii papilarnych.
W oprawkach został koprocesor przestrzenny Xreal X1S. Odpowiada za przetwarzanie danych z czujników, śledzenie dłoni i pozycjonowanie w sześciu stopniach swobody (urządzenie wie, gdzie jest głowa użytkownika i jak się obraca) z opóźnieniem rzędu 3 ms.
Przezierne szkła zamiast obrazu z kamer
Największa różnica wobec gogli pokroju Apple Vision Pro czy Samsung Galaxy XR to gabaryty i optyka. Tam użytkownik patrzy na ekrany wyświetlające obraz przechwycony przez kamery (tzw. passthrough), tutaj — przez klasyczne przezierne szkła, własnymi oczami na realne otoczenie, a cyfrowe okna i trójwymiarowe elementy są nakładane na pole widzenia. Szkła są elektrochromatyczne, więc da się regulować ich przyciemnienie.
Za obraz odpowiadają dwa ekrany Sony Micro-OLED o rozdzielczości 1920 × 1200 pikseli na każde oko i polu widzenia 70 stopni. Do tej pory sztandarowym sprzętem z Androidem XR były duże i ciężkie gogle Galaxy XR — Xreal i Google potrzebowali roku, żeby zmieścić podobne możliwości w okularach z zewnętrznym modułem obliczeniowym.
Gemini patrzy na pokój, nie tylko na pulpit
Android XR daje dostęp do aplikacji ze sklepu Google Play: zarówno zwykłych programów 2D znanych ze smartfonów i tabletów, jak i ponad 150 tytułów zaprojektowanych pod przestrzeń trójwymiarową. Asystent Gemini korzysta z kamer zewnętrznych, więc analizuje nie tylko wirtualne pulpity, ale i realne otoczenie — może wskazać konkretny przedmiot w pokoju, pomóc uporządkować otwarte okna albo odpowiedzieć na pytanie o widziany obiekt.
Wiele wirtualnych monitorów i kabel do laptopa
Producent kładzie nacisk na produktywność: okulary pozwalają rozmieścić w przestrzeni wokół głowy kilka wirtualnych monitorów jednocześnie. Sterować można:
- gestami rąk,
- komendami głosowymi,
- gładzikiem wbudowanym w moduł obliczeniowy,
- klawiaturą i myszą podłączonymi przez Bluetooth.
Jest też złącze DisplayPort-in: kablem USB-C można spiąć okulary bezpośrednio z laptopem i wyświetlić prywatny, wirtualny ekran komputera.
Kiedy w Polsce
W czerwcu Xreal zapowiedział, że do Europy okulary trafią „niedługo” po debiucie w pierwszych krajach, a Polska znalazła się na ujawnionej wówczas liście rynków.
