Acceleration (przyspieszenie myszy) to zachowanie, w którym dystans przebyty przez kursor zależy nie tylko od tego, jak daleko przesuniesz mysz, ale też jak szybko to zrobisz. Przy włączonej akceleracji ten sam ruch o 10 cm wykonany wolno i szybko da dwa różne położenia kursora.
Źródła są dwa. Pierwsze to akceleracja systemowa — w Windows kryje się pod opcją Zwiększ precyzję wskaźnika (Enhanced Pointer Precision) w ustawieniach myszy, w macOS jest domyślnie włączona i nazywa się krzywą przyspieszenia. Drugie to akceleracja sprzętowa, wbudowana w sensor lub dodana przez oprogramowanie producenta.
Dlaczego gracze ją wyłączają
W strzelankach liczy się pamięć mięśniowa: chcesz, żeby ruch o pół podkładki zawsze obracał postać o dokładnie tyle samo stopni. Akceleracja niszczy tę zależność, bo wynik zależy od tempa ruchu, a to pod presją nigdy nie jest powtarzalne. Stąd zalecenie zero acceleration w każdej grze celowniczej.
Jak się jej pozbyć
- W Windows odznacz Zwiększ precyzję wskaźnika i ustaw suwak szybkości wskaźnika dokładnie na środku (6 z 11 kresek) — tylko wtedy sygnał nie jest skalowany.
- W grze włącz
raw input, jeśli taka opcja istnieje — mysz omija wtedy filtry systemu. - W software myszy sprawdź profil: część producentów dorzuca własne krzywe akceleracji, czasem domyślnie aktywne.
Czy akceleracja jest zawsze zła? Nie. Przy pracy biurowej na monitorze 4K albo dwóch ekranach potrafi być wygodna — powolny ruch daje precyzję, szybki pozwala przelecieć przez cały pulpit bez odrywania myszy. To kwestia zastosowania, a nie wady sprzętu.
Akcelerację oceniaj zawsze razem z DPI i jakością sensora — to one decydują, jak przewidywalnie zachowuje się kursor.