sRGB (standard Red Green Blue) to przestrzeń barw stworzona w 1996 roku przez HP i Microsoft, która do dziś jest domyślnym językiem kolorów w internecie, Windowsie, większości gier i aplikacji biurowych. Jeśli zdjęcie albo strona nie ma dołączonego profilu kolorystycznego, system zakłada, że to właśnie sRGB.
Dlaczego to ważne przy zakupie monitora
Skoro treści, które oglądasz na co dzień, powstały w sRGB, monitor musi umieć je poprawnie odtworzyć. Dobre pokrycie oznacza, że czerwony na stronie sklepu będzie tym samym czerwonym, który widział grafik. Praktyczne progi:
95-100% sRGB— standard w każdym sensownym monitorze IPS, także budżetowym. To wartość, której powinieneś oczekiwać.85-90% sRGB— spotykane w tanich panelach TN i słabych laptopach. Kolory będą blade i płaskie.- Poniżej
80%— omijaj, chyba że kupujesz ekran wyłącznie do terminala.
Pułapka szerokiego gamutu
Monitor pokrywający 140% sRGB nie jest „lepszy do sRGB” — jest szerszy. Bez zarządzania kolorem taki panel rozciąga barwy sRGB na całą swoją paletę, przez co obraz jest przesycony: cera wygląda na poparzoną słońcem, a zieleń trawy krzyczy neonem. Dlatego przy panelach z szerokim gamutem szukaj działającego trybu emulacji sRGB (tzw. gamut clamp) — najlepiej takiego, w którym nadal możesz regulować jasność.
sRGB a gamma i punkt bieli
Przestrzeń barw to nie tylko trójkąt kolorów. Standard określa też punkt bieli D65 (około 6500 K) i krzywą tonalną zbliżoną do gammy 2.2. Monitor z idealnym pokryciem, ale ustawiony na „chłodne” 9300 K, nadal pokaże Ci kolory nietrafione — dlatego po wyjęciu z pudełka warto przełączyć tryb obrazu na Standard lub sRGB.
Powiązane hasła: DCI-P3, kalibracja monitora, Delta E.